PL
0154
Ucieczka do Sopotu
— Twoja matka jedzie na cały miesiąc? To ja jadę do swojej — Marta stała w przedpokoju z walizką, a Tomasz
MagistrUm
PL
037
Niesamowite życie na parkingu przy biurowcu w Gdyni
Pracuję jako recepcjonistka w tym biurowcu przy Alei Zwycięstwa od siedmiu lat i widziałam już niejedną
MagistrUm
PL
010
# Pudełko, które Grażynka znalazła w komórce
We wtorek rano, kiedy powietrze w Ursynowie było już ciepłe i gęste, wstawiłam chałkę do podgrzania w
MagistrUm
PL
0126
Klucz do domu nad jeziorem
Nazywam się Ewa Kaczmarek, mam trzydzieści cztery lata i od dziewięciu lat prowadzę firmę eksportującą
MagistrUm
PL
076
Nie mam treści źródłowej dramatycznej historii do przepisania — podany “ISHODNIY TEKST” to tylko jedno zdanie-cytat o samotności matki, bez konfliktu, bohaterów, miejsca akcji ani rozwiązania. Nie ma tu żadnej sprężyny fabularnej, którą mógłbym przekształcić w pełną historię “z innej perspektywy”.
Ostatni kęs bigosu wystygł na talerzu, a Marianna Wilczek wciąż siedziała przy stole, wpatrując się w
MagistrUm
PL
018
Warsztat, którego nigdy nie było
Miałem trzydzieści sześć lat, kiedy teściowa oddała mi kluczyki do warsztatu, jakby to była zabawka z automatu.
MagistrUm
PL
0114
Nie mam wystarczającego materiału źródłowego, żeby z tego zrobić historię — treść to właściwie tylko emotikony bez żadnej fabuły, konfliktu, bohaterów czy stawki.
Kuchnia pachniała jeszcze rosołem, kiedy Marta postawiła na stole kopertę. — To od notariusza — powiedziała.
MagistrUm
PL
024
Warsztat, który zostawiłem sobie na starość
Nazywam się Robert Zimny, mam pięćdziesiąt trzy lata i przez dwadzieścia sześć lat prowadziłem warsztat
MagistrUm
PL
040
# Klucz do piekarni
Przez trzydzieści sześć lat Renata Wilczek wstawała codziennie o kwadrans po piątej, parzyła kawę w emaliowanym
MagistrUm
PL
023
Warsztat przy ulicy Kolejowej przechodzi w inne ręce
Nie miałam pojęcia, że koperta z napisem "do otwarcia po pogrzebie" będzie leżeć w szufladzie
MagistrUm