Zgodziłam się, chociaż od lat nie miałam w domu małego dziecka. Gdy w tamten czwartek po obiedzie zadzwoniła
Wszyscy siedzieli przy długim stole, kiedy Krystyna, żona starszego brata Jacka, ostentacyjnie odstawiła
Jej mąż nawet nie odpowiedział, wzrok miał już przyklejony do drzwi kaplicy. Cały Zakopane zjechał się