PL
Michał obudził się o świcie, bo Laura nie wskoczyła mu na piersi. Przez jedenaście lat codziennie, punktualnie

Rodzinna kolacja odbywała się w prywatnej sali restauracji na szczycie Kasprowego Wierchu. Ojciec, Andrzej

Zima tego roku przyszła do małej wsi na Podlasiu nagle, jakby ktoś otworzył wrota od północy.

Kiedy Teresa zobaczyła na stole dwie filiżanki, choć od trzech tygodni piła kawę sama, od razu zrozumiała

Marek stał w drzwiach naszej sypialni i nerwowo przestępował z nogi na nogę. Za oknem lało jak z cebra

W salonie AGD pachniało nowym plastikiem i rozgrzaną elektroniką. Agnieszka stała przed regałem z ekspresami

Wrocławski październik wdzierał się do mieszkania Patrycji i Damiana zimnymi łapami. Siedzieliśmy wszyscy

Miałam pięćdziesiąt trzy lata, kiedy Marek oznajmił, że odchodzi. Nie do kochanki w czerwonej szmince

W tym roku skończyłam sześćdziesiąt osiem lat. Żadnego przyjęcia. Żadnych świeczek. Tylko ja i kubek

Trzy tygodnie po porodzie byłam wrakiem. Nie spałam, nie jadłam na siedząco, a mój mózg przypominał rozgotowany makaron.









