To się zdarza – ma ukochanego syna od niekochanej kobiety

Roman ożenił się dawno temu i ma córkę. Jest już duża. To nie jest jego dziecko – wziął sobie kobietę z dzieckiem. Bez względu na to, jak bardzo starali się o wspólne dziecko, nie udało im się.

Nagle Roman zaczął się zmieniać. Czasami w rozmowie z córką trochę się rozgadywał. Nazywał ją “synkiem” lub “Arturem”, mimo że córka miała na imię Ewa. Córka nie zwracała na to uwagi – cóż, zdarza się. Ale żona Romana, Monika , była zdziwiona. A potem  zorientowała się, że jest w ciąży. Poinformowała o tym swojego męża. Ten jednak nie okazał zbytniej radości. Krótko mówiąc, nie takiej reakcji oczekiwała od męża. Tak długo marzyli o wspólnym dziecku. A tu taka spokojna reakcja.

Monika z trudem znosiła ciążę. Była już starsza. Prawie nic nie jadła. Kiedy nadszedł termin, jej ciśnienie krwi gwałtownie wzrosło. Zaczęły się problemy z nerkami. Roman starał się dbać o żonę, ale w jego zachowaniu wciąż pojawiały się jakieś dziwactwa. Na USG powiedzieli, że urodzi się córka. Roman kupował samochody.

Zobacz, jaki kupiłem traktor, Arturze, jest naprawdę ładny, prawda?
Roman, o jakim Arturze mówisz? Ty i ja czekamy na naszą córkę.

I takie przypadki powtarzały się od czasu do czasu. Pewnego dnia córka przychodzi do matki, aby odwiedzić ją w szpitalu, i mówi:

Mamo, dzisiaj widziałam, jak ojciec spacerował po parku z jakimś dzieckiem. Takim małym chłopcem.

No i dowiedziałyśmy się wszystkiego.

Monika wybrała numer do męża i zadzwoniła do niego. On przyjechał do szpitala i wszystko jej opowiedział. Pewnego dnia w pracy wypił za dużo na imprezie. Coś tam świętowali. Rano znalazł się w łóżku sekretarki. Nie lubi jej i nie wie jak to wyszło. Potem urodził się Artur, a Roman musiał uznać dziecko. Pomagał im i brał udział w wychowaniu. Przywiązał się do dziecka i nie chce się z nim rozstać. Monika postanowiła wybaczyć mężowi. Urodziła im się piękna córeczka. Kiedy zostały wypisane, Roman przyjechał z synem. Dziecko miało około roku .

Życie toczyło się dalej. Roman zabierał chłopca na wakacje i weekendy. Czasami odbierał go po pracy. Po jakimś czasie dziecko wprowadziło się do domu ojca. Roman oficjalnie uzyskał prawo do opieki nad dzieckiem, a matka chłopca wyjechała z miasta. Rok później przez przypadek dowiedzieli się, że Artur nie jest jego.  Monikę ten fakt bardzo ucieszył, ale nikt nie wyganiał chłopca. Naradzili się i postanowili go dalej wychowywać.

Pięć lat później Artur nadal był ulubionym synem Romana , a Monika bardzo się do niego przywiązała. Nie dzieliła dzieci na swoje i cudze. I nigdy nie żałowała, że przyjęła do swojej rodziny cudzego syna. Matka chłopca przyszła tylko raz. Nikt nie raczył jej powiedzieć, że jej kłamstwo zostało zdemaskowane. Tyle wody upłynęło od tamtego czasu…

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close