PL
Wpis wisiał na grupie osiedlowej od trzech dni, zanim Bożena go zauważyła. Przewijała telefon w poczekalni

Do rozwodu było dokładnie czternaście dni, kiedy Bożena Wilczek znalazła w wewnętrznej kieszeni marynarki

W niedzielę rano Krystyna zadzwoniła, zanim Agnieszka zdążyła zalać kawę. — Wszystkim powiedziałam: spotykamy

Tamtego dnia wróciłam z pracy przed piętnastą, bo znów skręcało mnie w żołądku od tej taniej kawy z automatu

Na urodziny mamy zawsze przychodziłem pierwszy. W tym roku autobus 124 zepsuł się na moście Kotlarskim

Krystyna przyjechała z Hajnówki w poniedziałek o dziewiątej dwanaście. Z peronu trzeciego Łodzi Fabrycznej

Do schroniska pod Łodzią jechałem z żoną i z kartką, na której Aśka napisała jeden wyraz: „ŻADNEGO drugiego psa”.

No więc wracałam z konsultacji położniczej, bo doktor Prokop miał nagły wyjazd do porodu i zwolnił mnie

W schronisku pod Warszawą pachniało mokrą sierścią i środkiem dezynfekującym, który szczypał w nos od progu.

Trzeci telefon tego samego poranka. Michał siedział w sali konferencyjnej na piątym piętrze biurowca










