PL
0104
Kurort w Juracie, godzina szesnasta czterdzieści
Siedziałam na kocu przy samej wydmie i patrzyłam, jak mój dwuletni synek Antoś zbiera muszelki do wiaderka.
MagistrUm
PL
036
# Komisja lekarska w Kielcach
W czwartek rano do przychodni przy ulicy Warszawskiej weszła kobieta z trzyletnim chłopcem na rękach.
MagistrUm
PL
016
Kawa, bilet w jedną stronę i noc w cudzym mieszkaniu
Zanim Ewa Lipińska została tą Ewą Lipińską — nazwisko na afiszu, twarz z okładek i wywiady o „polskim
MagistrUm
PL
020
Kamizelka pana Zenona i telefon córki co czwartek
Jestem fryzjerem w Bydgoszczy, mam swój zakład przy Gdańskiej od dwudziestu trzech lat i pana Zenona
MagistrUm
PL
065
# Szczęście, którym się dzielimy — Kartka, która została na drzwiach pani Zuli
W wieku siedemdziesięciu jeden lat Zofia Wieczorek dawno przestała czekać na telefony. Mieszkała sama
MagistrUm
PL
0124
# Tort z degustacji
Tego dnia padał drobny, listopadowy deszcz, taki co przykleja się do szyb i zamienia całą ulicę w starą
MagistrUm
PL
026
**Siedem słów bezdomnej dziewczynki**
Nigdy nie wierzyłem, że milczenie można kupić. A potem urodziła mi się córka. Nazywam się Wiktor Zaremba.
MagistrUm
PL
042
Cichy dom przy Kowalskiej
Nazywam się Waldemar Sikora, mam pięćdziesiąt dziewięć lat i mieszkam z ojcem od jedenastu lat.
MagistrUm
PL
098
Kierownica na dwoje
Za oknem deszcz stukał o parapet, a Marta trzeci raz sprawdzała listę uczniów na jutro — korepetycje
MagistrUm
PL
090
# Chirurg z ulicy Piotrkowskiej
Filiżanka kawy zadrżała mi w dłoni, gdy zobaczyłam tego mężczyznę siedzącego przy oknie, w salonie rodziców Marcina.
MagistrUm