Znalazłam tam masę rachunków za kluby i sekcje dla dzieci. Powiedziałam też synowi.

W zeszłym tygodniu byłam w domu syna i synowej. To straszne, jaki bałagan! Mam 60 lat, ale zawsze sprzątam mieszkanie, nawet jeśli bolą mnie plecy. A ona jest młoda i tak leniwa, jest mi bardzo przykro, że mój syn mieszka w takich warunkach, ale sam to wybrał.

Poprosiła mnie, żebym popilnowała dzieci, gdy ona pójdzie na zebranie dla rodziców, zgodziłam się, i tak nie było co robić. Widziałam, że na stole panował bałagan, na parapecie kurz, a w całym domu był brud, ale nie chciałam psuć z nią stosunków. Siedziałam tam jakieś dwadzieścia minut, a potem nie wytrzymałam. Zacząłam sprzątać, wytarłam okruchy, umyłam brudne naczynia i zabrałam się za jakieś papiery. Znalazłam tam plik rachunków za kluby i sekcje dla dzieci, postanowiłam obliczyć ile miesięcznie ona wydaje na to. Oczywiście nie powinnam się w to mieszać, ale było to bardzo ciekawe. No i ahem, 1500 miesięcznie! Byłam przerażona takimi wydatkami.

Ja, rozumiem, że trójka dzieci wymaga inwestycji w rozwój, ale żeby dawać takie pieniądze – to absurd. Niektórzy ludzie tyle zarabiają miesięcznie. Za naszych czasów było inaczej, też chodziliśmy na zajęcia i sami wymyślaliśmy sobie rozrywki, i wyrośliśmy na mądrych ludzi. Nasi rodzice wydawali na to grosze i wszyscy byli zadowoleni.

I okej moja synowa może i by pracowała, ale z urlopu wychowawczego prawie nie wychodzi, a po co, skoro syn za wszystko płaci. Jestem wręcz pewna, że jak skończy się urlop wychowawczy to po prostu nie pójdzie do pracy i będzie siedziała w domu. Mimo, że w tej roli nie sprawdza się najlepiej. Wszystko spoczywa na moim synu, on jest żywicielem rodziny i gospodynią domową, nie zarabia milionów, ale ma dobrą pracę.

Najbardziej jednak dziwi mnie to, że rodzina żyje na dużym poziomie i nie myśli o przyszłości. Tyle razy mówiłam, że to nieodpowiedzialne, ale czy ktoś mnie posłucha? Mieszkają w wynajętym dwupokojowym mieszkaniu, czynsz nie jest tani! Nigdy nie rozumiałam po co im te pokoje, zawsze wieczorem są w jednym, w jednym też mogą spać. Po co płacić szalone pieniądze za powietrze? Ja i moi rodzice mieszkaliśmy kiedyś w mieszkaniu jednopokojowym w pięć osób.

A oni nawet nie przymierzają się do kupna własnego mieszkania, mówią, że stać ich tylko na kawalerkę. Owszem, duże mieszkanie nie jest tanie, ale można obciąć wszystkie ich wydatki, a moja synowa może dostać pracę i wtedy wszystko się ułoży. Nie wiem, może czekają na spadek, ale ja będę żyła długo. Taki mam zamiar.

I też mają samochód. Wzięli go na kredyt na 8 lat z dobrą ratą miesięczną, ciągle się psuje i zużywa dużo benzyny, a poza tym płacą ubezpieczenia i tym podobne. Uzasadniają swój zakup tym, że bez samochodu nie poradzą sobie z dziećmi. To absurd!!!

No i dlaczego wydają tyle pieniędzy na zajęcia? Młodsze rzekomo potrzebuje logopedy i basenu, średnie – muzyki i boksu, starsze – tańca i angielskiego. Jeden klub wystarczy, nie potrzeba tych ekscesów, lepiej niech odrabiają lekcje albo poszukają czegoś tańszego. Rozumiem, gdyby mieli dodatkowe pieniądze, własne mieszkanie i samochód, a tu na kredyt. Uważam, że całe to marnotrawstwo to wina synowej, mój syn taki nie jest, zna wartość pieniądza.

Wiem, że to nie moja sprawa, ale nie mogłam zachować zimnej krwi i powiedziałam synowi, że wydawanie takich pieniędzy na dzieci jest złe. I wtedy okazało się, że mój syn nie wiedział, że takie kwoty są wydawane na dzieci. Całkowicie się ze mną zgodził i od razu powiedział, że będzie miał pełną kontrolę nad tą pozycją wydatków.

Niby zgodzili się na zmniejszenie kosztów, na wybór jednego zajęcia na dziecko, ale synowa ma do mnie z tego powodu pretensje, zarzucając mi, że wtykam nos w nie swoje sprawy i wszystko było dobrze beze mnie. Jestem urażona takimi słowami, wszystko rozumiem, że chcą dać swoim dzieciom to co najlepsze, ale nie za takie pieniądze. Można znaleźć tanie i ciekawe kółka, wydać mniej. Dlaczego ona tego nie rozumie?

Myślę, że jej pretensje są nieuzasadnione wobec mnie. Co o tym sądzicie? Kto ma rację w tej sytuacji? Ile wydajesz na swoje dziecko? Czy jeśli lekarz przepisze Twojemu dziecku logopedę, basen i masaż, to od razu go tam wyślesz, czy wybierzesz jedną rzecz, a potem drugą?

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close