Pomagała krewnej, a ona zajęła mieszkanie

Po ukończeniu szkoły w rodzinnym mieście Anna wyruszyła na podbój stolicy, opuszczając dom.

W stolicy Anna dość szybko się urządziła, znalazła pracę i wkrótce wyszła za mąż za młodego mężczyznę, który miał własne mieszkanie, a nieco później urodził im się syn. Życie w wielkim mieście było inne, zdarzało się, że nie starczało pieniędzy nawet na jedzenie, ale dziewczyna nie rozpaczała. Anna nigdy nie zapomniała o swojej rodzinie, często ją odwiedzała, przywoziła upominki, pomagała finansowo, gdy tylko było to możliwe. Jej młodsza siostra Ewa urodziła córkę i wychowywała ją samotnie, a rodzice pomagali jej, jak tylko mogli.

Z czasem mąż Anny awansował, ona znalazła lepiej płatną pracę i udało im się zaoszczędzić pieniądze na zakup mieszkania dla syna.

Po kupnie mieszkania dziewczyna nie przypuszczała, jakie rozdźwięki pojawią się w jej relacjach z siostrą. Córka Ewy, gdy skończyła szkołę średnią, też chciała się przeprowadzić do stolicy, a kto miałby jej w tym pomóc, jak nie własna ciotka?

Jej krewnym udało się przekonać Annę, by pozwoliła siostrzenicy zamieszkać w mieszkaniu, które kupiła dla syna. Początkowo Anna chciała odmówić, ponieważ ich rodzina miała zupełnie inne plany, planowali je wynajmować, a uzyskane w ten sposób środki oszczędzać na edukację dziecka. Ale jak mogła odmówić rodzicom?

Kasia poszła na studia i wprowadziła się do mieszkania ciotki. Utrzymywała mieszkanie w czystości i porządku, a jej wieczorna praca w kawiarni pomagała jej regularnie płacić czynsz, bez hałaśliwych imprez i gości, z czego Anna była zadowolona.

Czas mijał, a syn Anny skończył szkołę średnią i rozpoczął studia wyższe. Ojciec zapewnił mu miejsce w swojej firmie na stażu, a po studiach młody człowiek mógł bez trudu zdobyć obiecującą posadę w firmie.

Na trzecim roku postanowił ożenić się ze swoją wybranką, z którą był w związku od kilku lat. Jego rodzice zaakceptowali wybór syna i zaczęli przygotowywać się do uroczystości.

Anna z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem poinformowała siostrzenicę, że na wiosnę musi opuścić mieszkanie, a ponieważ ślub był planowany na połowę lata, Kasia miała czas na szukanie mieszkania. Postanowili, że opuści ona mieszkanie w kwietniu, a Anna i jej mąż będą mieli czas na zrobienie kilku napraw.

Jednak plany te nie miały się spełnić. Wiosną Ewa zadzwoniła do Anny i powiedziała jej, że jej córka jest w czwartym miesiącu ciąży i błaga ją, by została w mieszkaniu. Anna postanowiła osobiście porozmawiać z siostrzenicą.

Okazało się, że Kasia rzeczywiście jest w ciąży i poprosiła o możliwość pozostania w mieszkaniu na jakiś czas, ponieważ jej chłopak również przyjechał do miasta i nie mieli innego miejsca, w którym mogliby zamieszkać. Kasia obiecała, że wkrótce jej narzeczony zarobi tyle pieniędzy, że będzie mógł wynająć mieszkanie i od razu się wyprowadzą.

Minęło kilka miesięcy, odbył się ślub, Kasia urodziła syna, ale nadal korzystali z mieszkania i odkładali wyprowadzkę.

W międzyczasie Anna zaczęła mieć problemy z własnym synem. Mieszka on z rodziną u swoich rodziców i już dawno powinien się przeprowadzić do własnego mieszkania, ale jednocześnie ma wątpliwości, czy kuzynka opuści lokal.

Syn Anny osobiście pojechał do kuzynki i próbował eksmitować ją i jej męża z mieszkania, ale nie przyniosło to oczekiwanego rezultatu. Wręcz przeciwnie, rodzice Anny zadzwonili do niej i zażądali uspokojenia syna, mówiąc, że przez jego wizytę młoda matka straciła pokarm.

W ten sposób, po udzieleniu pomocy mieszkaniowej krewnej, Anna już od roku nie jest w stanie wyeksmitować jej z mieszkania.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close