Nigdy nie sądziłem, że mężczyzna może znosić upokorzenia przez 30 lat.

Ja i moja żona jesteśmy małżeństwem od prawie dwudziestu lat. I wiesz, bywało różnie – czasem są kłótnie i to jest normalne. Wciąż są to dwie różne osoby, mężczyzna i kobieta, i dwie różne opinie. To wszystko jest normalne. Ale bez względu na to, co się działo, nigdy nie dochodziło między nami do większych awantur. Mianowicie, przez te wszystkie lata ani razu nie obraziłem mojej żony, a ona nigdy nie obraziła mnie. Co tu dużo mówić, jeśli jesteśmy w miejscu publicznym – nigdy się nie kłócimy. Wracamy do domu i mówimy, co jest nie tak.

Do czego zmierzam. Poszliśmy wczoraj na urodziny szefa mojej żony. Nie ma on kobiety, ma prawdziwego konia ze stali – jeśli chodzi o charakter. Nie dość, że gabarytami znacznie przewyższa swojego męża, to jeszcze jej usta to śmietnik.

Kiedy siedzieliśmy przy stole, ona obrażała swojego męża na wiele sposobów.

Ileż to razy nazwała go głupim i zamachnęła się na niego łyżką. On tylko słodko się uśmiechał i nazywał ją wredną.

Jeśli trzeba było coś przynieść do stołu – goniła go, przynieś to i tamto. A ja wciąż nie mogłem zrozumieć – czy to ta miłość jest taka chora, czy co. Nie da się przeżyć tylu lat małżeństwa i tak traktować partnera. Szacunek i miłość – to jest to, co zawsze powinno łączyć parę. W przeciwnym razie to nie jest małżeństwo, jeśli o mnie chodzi.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close