Nie byłam na to gotowa! Mój mąż ma syna z pierwszego małżeństwa, który mieszka teraz z nami.

Miałam to nieszczęście, że w wieku 28 lat wyszłam za mąż za rozwiedzionego mężczyznę, który jest ode mnie starszy o 14 lat i ma dziecko. Ale nie miałam wielkiego wyboru. Jakiego mężczyznę można znaleźć w tym wieku, jeśli wszyscy wokół są albo żonaci, albo rozwiedzeni, albo mają pusto w głowie.

Mój mężczyzna ma syna Bartka, który ma 15 lat. Gdy się pobraliśmy, Bartek zamieszkał z nami. Jego matka, była żona mojego męża, znalazła sobie kochanka i wyjechała za granicę. Nie chciała zabierać ze sobą syna. Powiedziała, że stanowi on problem, więc zostawiła go mężowi i mnie.

Zawsze wierzyłam, że nie ma dzieci z problemami, są tylko dzieci niekochane. Tak samo było z Bartkiem i wierzyłam, że on i ja bez trudu znajdziemy wspólny język. Próbowałam.

Grałam z nim w gry, gotowałam jego ulubione potrawy. Bartek uważał mnie za nikogo, i nadal tak uważa. Jedynym autorytetem była i jest dla niego matka, która go zostawiła.

Szczerze mówiąc, jestem strasznie zmęczona tym dzieckiem. Zawsze ma problemy w szkole – z dyscypliną i ocenami. Obraca się w złym towarzystwie, potrafi być niegrzeczny dla dorosłych. Żal mi tego dziecka, ale ono nie jest moje, nie jestem jego matką. I mam już dość marnowania nerwów.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close