Jeśli to nie jest twoje, nie dotykaj tego!

W czasie pobytu w szpitalu Dorota przemyślała wiele spraw. Miała dopiero 22 lata, a jej życie nie było różowe. Jej naiwność i łatwowierność spłatały jej okrutnego figla. Ufała wszystkim, przez co często znajdowała się w nieprzyjemnych sytuacjach. Surowe realia życia dały jej nieźle popalić. Z powodu ludzkiej zazdrości trafiła do szpitala.

Na początku roku przyszła nowa sekretarka Wiktoria. Przyjechała z prowincji. Dziewczyna od razu zaprzyjaźniła się z Dorotą.

W tym czasie Dorota przygotowywała się do ślubu. Ona i Tomek spotykali się od pięciu lat, więc byli w pełni przygotowani na poważny związek. Ich rodzice ich ze sobą poznali, ale co dziwne, polubili się. Na początku byli tylko przyjaciółmi, a potem zdali sobie sprawę, że coś ich do siebie ciągnie.

Wiktoria miała być świadkiem na ślubie, ale odmówiła. Powiedziała, że to ślub w ekskluzywnej restauracji, a ona nie ma co na siebie włożyć. Ale Dorota, która jest życzliwą duszą, natychmiast zabrała ją do butiku i zaproponowała, że sama wybierze jej sukienkę i za nią zapłaci.

– Dlaczego pracujesz skoro masz bogatych rodziców? – zapytała Wiktoria.
– Po co mi pieniądze rodziców, skoro mogę sama na siebie zarobić? A Tomek też nie siedzi bezczynnie, niedługo otworzy własną firmę – powiedziała Dorota.

W tym momencie pojawił się Tomek. Dorota przedstawiła go Wiktorii i zauważyła, jak jej koleżanka rzuca okiem na jej narzeczonego. Przyszła panna młoda starała się tym nie przejmować, bo nie wątpiła w uczucia swojego ukochanego. Ale właśnie wtedy Wiktoria postanowiła za wszelką cenę odbić jej Tomka.

Postanowiła przypomnieć sobie klątwę, której nauczyła ją babcia, i ściągnąć ją na Dorotę. Kiedy zostaly same, powiedziała jej, że jej babcia przekazała jej rytuał na szczęśliwe pożycie małżeńskie. Powinien on zostać odprawiony dwa tygodnie przed ślubem.

Pojechały na wieś i znalazły opuszczone skrzyżowanie. Wiktoria powiedziała, co ma robić i zostawiła Dorotę samą. Miła i naiwna dziewczyna stała na skrzyżowaniu i nie ruszała się z miejsca, chociaż powinna była zwrócić uwagę na to, że Wiktoria szeptała coś pod nosem.

Trzeciego dnia klątwa zaczęła działać. Rano Dorota dostała naganę od dyrektora, wszystko wypadło jej z rąk. Potem wdała się w kłótnię z Tomkiem o jakiś drobiazg. Dziewczyna nie mogła zrozumieć, co się dzieje. I wtedy Wiktoria zaoferowała jej pomoc, obiecała, że ich pogodzi. Dorota bez namysłu dała “życzliwej” przyjaciółce numer Tomka.

Wieczorem Dorota sama zadzwoniła do Tomka, ale ten nie odbierał. Wiktoria też nie odebrała telefonu. Poszła do domu narzeczonego i zastała go w ramionach swojej przyjaciółki. Wybiegła z domu i wsiadła do samochodu. Przy dużej prędkości dziewczyna nie zauważyła czerwonego światła i zderzyła się z samochodem. Cudem przeżyła, sam anioł stróż uchronił ją od śmierci.

Na oddziale Dorota spotkała starszą kobietę. Zobaczyła ona płaczącą dziewczynę i zaczęła ją wypytywać, co się stało. A ta postanowiła wylać swoje żale.

– Kochanie, pozostań tak dobra, jak jesteś, ale musisz być ostrożna, świat jest pełen okrutnych ludzi. Twoja przyjaciółka rzuciła na ciebie urok, pomogę ci się go pozbyć i oddalić złe duchy – powiedziała.

Krewni babci przynieśli jej wszystko, co było potrzebne do rytuału, a mama Doroty kupiła 13 świec. Starsza pani poprosiła pielęgniarkę o miskę z wodą i lustro. Kiedy wszyscy poszli spać, babcia wzięła się za rytuał.

Nieczyste moce przez długi czas szalały w odbiciu lustra, ale wszystko poszło dobrze. A już następnego dnia Tomek wpadł do pokoju i zaczął błagać narzeczoną o przebaczenie. Okazało się, że Wiktoria nie chciała ich pogodzić, lecz pokłócić. Mówiła podłe rzeczy i umówiła się z Tomkiem.

Po wypisaniu ze szpitala Dorota postanowiła zmienić pracę. Wszyscy odwrócili się od Wiktorii – wszystkie jej nieczyste zagrywki wyszły na jaw.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close