Dlaczego to nie ja jestem tym szczęśliwcem? Chcę być taka jak moja siostra – wyjechać i żyć szczęśliwie w Niemczech

Przyznam szczerze, że bardzo zazdroszczę mojej siostrze. Nie jest to taka czarna zazdrość, ale jednak zazdrość, bo naprawdę chciałabym żyć tak jak ona. A nie ledwo przeżyć w naszym kraju i czekać od wypłaty do wypłaty.

Sara, tak ma na imię moja siostra, wyszła za mąż w wieku 24 lat. Jej mąż, Richard, jest w połowie Niemcem. Zaraz po ślubie zamieszkali w Niemczech. W ciągu kilku lat moja siostra nauczyła się niemieckiego, potwierdziła swój dyplom i dostała świetną pracę w międzynarodowej firmie niemieckiej.

Od 10 lat żyją szczęśliwie za granicą. Sara ma duże, jasne, wygodne mieszkanie. Ona i jej mąż mają samochody i wystarczająco dużo pieniędzy, aby wydawać je na co tylko się chce. Zawsze wyjeżdżają na wakacje do różnego rodzaju kurortów.

Wyszłam za mąż za prostego wiejskiego chłopaka. On ma pracę, rodziców z klasy średniej, nie mamy nawet własnego mieszkania. Mieszkamy razem z moimi rodzicami. Mamy córkę, która ma cztery lata. I co miesiąc borykamy się z brakiem pieniędzy. Czasami jestem tym wszystkim tak zmęczona, że po prostu wpadam w histerię. Dlaczego nie mogę żyć tak jak Sara?

Niedawno Sara i jej mąż przyjechali odwiedzić rodziców. Nawet się tego nie spodziewałam, ale moja siostra zaproponowała, żebym przyjechała do nich, oni mi we wszystkim pomogą. I już bym się zgodziła, ale mój mąż powiedział, że jest temu przeciwny. Po co jechać do obcego kraju, tam zawsze będzie się obcokrajowcem. A jego rodzice nie są młodzi, za kilka lat będą potrzebowali opieki. On nawet nie myśli o naszej córce. Jaka przyszłość czeka ją w tym kraju. Ja bym zabrała córkę i wyjechała. Ale ten mąż – musiałabym się rozwieść. A ja tak bardzo chcę mieć dobre, spokojne życie.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close