Syn wyrzucił matkę z domu w środku nocy!

Historie nieszczęśliwych rodzin są do siebie podobne, ale każda z nich ma swój własny ból i rozpacz. Życie jest serią prób. Niektórzy stawiają im czoła z godnością, dokładając wszelkich starań, aby je pokonać. Inni – słabną, załamują się.

Marii nie ułożyło się życie, była uzależniona od alkoholu. Swoją samotność i melancholię topiła w kieliszku. Matka w pijackim ciągu nie zauważała, jak obok niej dorasta dwoje jej dzieci – starszy syn Ryszard i córka Helena. Często nie było co jeść, a w domu nie było opału. Dzieci nigdy nie widziały ojca, ale zadziwiająco kochały i ceniły matkę.

Ryszard służył w wojsku i wyjechał do miasta. Znalazł pracę, trochę się dorobił, zaczął sam się utrzymywać i pomagał matce, jak tylko mógł.

Helena, gdy tylko skończyła siedemnaście lat, przeprowadziła się do swojego chłopaka, z którym spotykała się od ponad roku. Niespokojne życie, wiecznie pijana matka – wszystko to sprawiło, że dziewczyna szukała ciepła i pocieszenia pod cudzym dachem.

Po kolejnej popijawie Maria dostała wrzodów. Z krwawieniem z żołądka została przewieziona do szpitala. Lekarze długo nie byli w stanie zatamować krwawienia, ale mimo to wyrwali ją ze szponów śmierci.
Helena pracowała na pół etatu, do tego musiała skończyć szkołę, i jeszcze miała obowiązki domowe. Zarobione pieniądze przeznaczała na lekarstwa dla matki i dojazdy do matki. Dziewczynka miotała się między szkołą, pracą, szpitalem i domem.

W szpitalu Maria bardzo się zmieniła – po tym, jak znalazła się na skraju życia, postanowiła je zmienić, zrezygnować z picia. Tymczasem Ryszard ożenił się, mieszkał w mieście. Jego żona była w ciąży. Miała dwuletniego syna z pierwszego małżeństwa. W młodej rodzinie liczył się każdy grosz. Kasia planowała przepracować co najmniej pół roku do urlopu macierzyńskiego. Liczyła na pomoc teściowej w opiece nad małym synem i przyszłym wnukiem. Ryszard sprowadził matkę do miasta, przyjął ją do swojej rodziny.

Maria nie zawiodła syna – rzuciła picie, niańczyła wnuka, prowadziła gospodarstwo domowe. Wkrótce jednak synowa zaczęła coraz częściej narzekać na teściową: źle coś ugotowała, źle posprzątała, wytykała jej, że siedzi im na karku.

Maria nie stawiała synowej oporu. W milczeniu znosiła jej kaprysy. Najpierw dostała pracę jako sprzątaczka w sąsiednim sklepie, potem pracowała w małym warzywniaku. Ale synowa nie dawała za wygraną – dokuczała teściowej, dogryzała mężowi, aż pewnego dnia, po kolejnej aferze, Ryszard wyrzucił matkę w środku nocy ze wszystkimi rzeczami!

Ryszard powiedział siostrze, że teraz jej kolej, by pomóc matce. Nie jest już małą dziewczynką, skończyła osiemnaście lat. Ale Helena zerwała ze swoim chłopakiem i teraz sama potrzebuje pomocy i wsparcia, przynajmniej do czasu ukończenia szkoły. Mieszka w internacie i też jest jej ciężko.

A co z Marią? Wynajmuje pokój w małym mieszkaniu u mężczyzny, który razem z nią pracuje przy zbiorze ziemniaków. Na razie – a co będzie dalej, życie pokaże.

W tej historii nie ma dobra ani zła. Matka nie zdołała zbudować gniazda dla swoich piskląt, nie potrafiła zapewnić dzieciom ciepła i opieki. Mimo to nie przestaje być ich matką, jedynym członkiem rodziny, który dał im życie. Syn i córka mają przed sobą własne próby, które muszą pokonać, nie tracąc miłosierdzia, współczucia i miłości.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close