Co miałam zrobić? Domagałam się pomocy od małżonka, a on odszedł do innej

Bardzo kochałam mojego męża i kiedy za niego wychodziłam, myślałam, że przeżyjemy razem całe życie i umrzemy tego samego dnia. Tak cenny był dla mnie ten związek. Ale w życiu wiele się zmieniło.

Urodziłam dwoje dzieci naraz, bliźniaki. Nie mam doświadczenia w zajmowaniu się dziećmi, nie mam też nikogo, kto mógłby mi pomóc.

Teściowa mieszka daleko, moja matka nie żyje od wielu lat. Mój mąż wraca do domu z pracy, je i zaraz odpoczywa. A kiedy ja mam odpocząć? Kiedy powinnam odpocząć? Nigdy go to nie obchodziło. Zaczęłam więc na niego warczeć, krzyczeć, domagać się pomocy.

Wtedy zadzwoniła do mnie teściowa i poprosiła, żebym się uspokoiła, bo jej syn mnie zostawi. A ja myślałam, że on zrozumie swoje błędy, zacznie mi pomagać.

A skutek był taki – rzeczywiście odszedł, poszedł do innej, która jest młoda, bez dzieci i zawsze szczęśliwa. Gdzie więc jest sprawiedliwość? Wychowywałam nasze dzieci, starałam się dla niego. Okazało się, że to wszystko na marne.

Также интересно:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Close